piątek, 16 maja 2014

We dream out loud

Hej
Naszła mnie ochota na blogowanie, a więc jestem.

We dream out loud to jedne drobny wers z piosenki mojego ukochanego zespołu. I nie jest to Selena Gomez. Potrzebowałam inspiracji na adres, który powinien być wizytówką, ale dla mnie jest najmniej ważną częścią bloga, akurat słuchałam tego fragmentu i o to jestem! 


To bardzo fajny cytat i chyba nadaje się na nazwę bloga.


Jestem uzależniona od wielu rzeczy, głównie od seriali i książek no i muzyki (a kto nie jest?), dlatego jeśli nie lubisz seriali, w szczególności tych brytyjskich możesz opuścić tego bloga, albo zostać i komentować, a nawet hejtować. Niczego nie zabraniam. Jeżeli nie lubisz muzyki, w szczególności rocka, także możesz skończyć czytać tego posta. Natomiast jeśli nie lubisz czytać... To blog, tutaj trafiają ludzie, którzy lubią czytać. A przynajmniej mam taką nadzieję.

Jeśli zastanawiasz się nad tematyką bloga - czytaj dalej - może wkrótce pojawią się posty, które cokolwiek wytłumaczą. Chcę po prostu zostawić po sobie ślad w tym małym świecie, więc będę pisać o czym mi się podoba. Zapewne o serialach, no i książkach, czasem może coś o muzyce albo filmie no i o Brytyjczykach.

No bo jak można go nie kochać?



Należę do wielu fandomów i do Echelonu, ale łatwiej wymienić do czego nie należę, więc nie będę poruszała tego tematu. Kiedyś sami się zorientujecie. Chyba to ten moment kiedy muszę się przyznać, że jestem uzależniona od tumblra.

Kto był, ten wie



Stosuję główne zasady ortografii, z interpunkcja już gorzej. Stawiam przecinki i kropki tam gdzie mi się podoba, nawet jeśli to niepoprawne. Niestety nie mam kogoś, kto by mi to poprawił, a więcej informacji już nie przyswoję, więc będziecie musieli to jakoś wytrzymać. Zawsze możecie napisać w komentarzu.

Jeśli przeczytałeś całego posta i uznałeś, że tu zostajesz chyba możesz się dowiedzieć, że mam na imię Natalia i bardzo je lubię.

Słodkich snów!